
FIGURA UTRACONEGO_CHINKON
Odzyskać Miasto to tyle, co uświadomić sobie, że najbardziej jest nasze wtedy, gdy dostrzegamy, jak wiele nie – naszego w nim mieszka, jak wiele obcości skrywa się w szczelinach jego historii. (...)Najpewniej i najpełniej odzyskujemy bowiem Miasto, snując opowieści w imieniu tych, którzy je utracili.
Przemysław Czapliński Wzniosłe tęsknoty
są takie miejsca w topografii naszych miast...
miejsca utracone
zakopane
zabudowane
wyparte ze zbiorowej pamięci
miejsca mogiły
naznaczone ludzką tragedią, ale i również
miejsca w których ludzie mieszkali
pracowali
kochali
i tworzyli codzienność
tutaj
przed nami
w rozmaitych tradycjach
kulturach
i wyznaniach
zawsze wchodzimy na miejsce po kimś...
tożsamość to kontinuum
tożsamość
nierozerwalnie połączona z pamięcią
Figura utraconego_Chinkon to rytuał performatywny tańca butoh przywracający pamięć o ludziach i miejscach nieutrwalonych w krajobrazie zbiorowej pamięci.
Figurą utraconego człowieka/miejsca jest obecność, która pojawia się w akcie rytuału. To pojęcie metaforyczne odwołujące się do jednego z najważniejszych elementów dramatu No, w którym aktor wypełnia swoją obecnością pustkę czyniąc jednocześnie zadośćuczynienie po stracie - chinkon – oznaczające ceremoniał „osadzenia” w ciele duszy człowieka, która na skutek jakiegoś wstrząsu „wyszła” z ciała.
W rytuale tańca butoh otwiera się przestrzeń na przywrócenie i „osadzenie” pamięci, osadzenie tego co nie zaznało spokoju, co niewypowiedziane. Butoh sięga do korzeni tożsamości, prawdy którą mamy pierwotnie zapisaną w ciele, i które to ciało odbiera i przepuszcza w rytuale requiem to co dane miejsce uobecnia.
Figura utraconego_Chinkon jest kontynuacją. Pierwszy taniec pamięci miał miejsce w 2018 r. na Cmentarzu Wojennym w Myśliborzu. Wyłonił się z potrzeby serca, ducha, jak i również potrzeby odkrycia i pokochania na nowo miejsc, które zamieszkujemy zaledwie od kilkudziesięciu lat na tych ziemiach.
My również niesiemy jako dzieci, wnukowie, prawnukowie przesiedleńców, migrantów wiele swoich figur utraconych – ludzi, domów, krajobrazów, rzeczy i tradycji które zostawiliśmy „tam”.
Butoh jako taniec „miłości i śmierci” w swojej istocie niezaprzeczalnie nawiązuje do tradycji polskiego teatru pamięci Tadeusza Kantora, jak i również do słowiańskiej tradycji obrządku Dziadów, które są jednym z najważniejszych fundamentów polskiej kultury, tożsamości i duchowości. „Choć śmierć kładzie kres życiu, miłość nie ustaje, a może jest nowym początkiem”.
Figury utracone to wspólny mianownik, który przypomina iż ludzie doświadczają cierpienia, a pamiętanie o nim w rytuale uświęcenia cyklu życia i śmierci wzmacnia ludzką więź we wspólnym losie wykraczającym poza polityczne i geograficzne ramy.
Figura utraconego - pojęcie użyte przez Jadwigę Rodowicz – Czechowską w publikacji „Inne No”.
Teatr miłości i śmierci – termin którego często używał Tadeusz Kantor na określenie istoty swojego teatru
Rytuał Figura utraconego_ Chinkon miał do tej pory miejsce przy pomniku „120 liści” oraz cmentarzu wojskowym w Myśliborzu.
„Powracają jedynie ci zmarli, których nazbyt szybko i nazbyt głęboko zakopano”
(Gillez Deleuze).
Zdjęcia: Mirosław Kwarta
POMNIK 120 LIŚCI
"Dona nobis pacem" czyli „Obdarz/obdarzcie nas pokojem” - taka inskrypcja wykuta została na dużym odłamie czerwonego marmuru stojącym naprzeciwko Domu Pomocy Społecznej w Myśliborzu. Ustawiono go w miejscu szczególnym. To tutaj 7 lutego 1945 r. miała miejsce masowa egzekucja przeprowadzona przez czerwonowarmistów na mieszkańcach ówczesnego Soldina.
Dwa dni wcześniej jeden z radzieckich żołnierzy został zastrzelony przez emerytowanego oficera niemieckiego podczas próby gwałtu na jego żonie. W odwecie za śmierć kolegi Rosjanie rozstrzelali 120 mieszkańców miasta – mężczyzn i chłopców. W 1995 r. przeprowadzono ekshumację. Podczas symbolicznego pogrzebu szczątki sześciu ofiar zostały złożone w mogile u stóp pomnika. Głaz opleciony jest wykutymi w metalu gałęziami bluszczu ze 120 liśćmi. Na samej mogile położono marmurową płytę ze skromnym, dwujęzycznym napisem „Ofiarom z 7 lutego 1945”.
„Powracają jedynie ci zmarli, których nazbyt szybko i nazbyt głęboko zakopano” (Gillez Deleuze).
CMENTARZ WOJSKOWY
Dziś na myśliborskim cmentarzu wojennym spoczywa 72 polskich żołnierzy, w tym 50 nieznanych z nazwiska oraz 647 żołnierzy radzieckich, z czego w przypadku 338 nie ustalono tożsamości. Groby żołnierzy polskich oznakowano krzyżami stylizowanymi na Krzyże Walecznych, a groby żołnierzy radzieckich oznaczono gwiazdami.







































